Klient Jaśko napisał:
Napiszę krótko. Doktor Jadwiga Waldek moją żonę wyciągnęła grabarzowi spod łopaty. Z żoną ponad pół roku chodziłem po lekarzach. Żaden z lekarzy nie rozpoznał choroby żony, Po wejściu żony do gabinetu pani doktor Waldek dosłownie w kilku minutach zdiagnozowała chorobę i natychmiast zadzwoniła po karetkę by ta zawiozła ją na odział którym kierowała pani doktor Waldek. Ogromny szacunek, wdzięczność i wszystko co najlepszego może spotkać człowieka tego życzymy z żoną.2024-11-21
Problemy w związku - z jakimi borykamy się najczęściej i kto może nam pomóc?